Brzydkość
Za teorią ewolucji przemawia zwłaszcza duże skupisko brzydkich i brzydszych posłów oraz posłanek reprezentujących naród. Pan Bóg esteta, ten sam, który zaprojektował zachody słońca, Tatry i motyle, nie wykreowałby przecież takiej ilości paskudnych gąb i opasłych tyłków. Bo po co?
I bardzo dobrze, jednakże mój sprzeciw budzi takie postkoitalne stawianie sprawy. Uważam, że polski sejm, jako 1-szy w UE powinien zająć się ochroną życia ewentualnego. Dopiero to da nam moralną przewagę nad unijnymi onanistami, antykoncepcjonistami i inną hołotą.
A jaka dzietność na nas spłynie, kiedy właściwie każdy plemnik trafi do komórki jajowej zamiast do kanalizacji.
Duża dzietność jest bardzo pożądana, bo statystycznie rzecz ujmując, co któryś bachor będzie udany, czyli ładny, grzeczny a wręcz mądry. Mniej udana reszta progenitury znajdzie się w odosobnionych ośrodkach imienia Romana, ażeby tam wykonywać zwykłe czynności na rzecz społecznego dobrostanu. Rzecz jasna pod okiem wykwalifikowanych i dobrze uzbrojonych pedagogów i psychologów.
W zasadzie nie należy tych ośrodków tworzyć, bo one już czekają gotowe do zaludnienia młodocianymi chwastami: mamy przecież tyle baraków po byłych pegeerach i starych koszar po byłych przyjaciołach. Wystarczy toto ogrodzić pastuchem elektrycznym i mamy narodowy program edukacyjny z głowy. Można też za jednym zamachem rozprawić się z miejscową ludnością, której i tak od częstego zastosowania C2H5OH odparowały szare komórki i plemniki.
Sama się połowicznie opodatkuję jako jednodzietna, czyli dzietna przeciwnie.
Dziwię się jedynie, że kiedy się okazało, że pewien poseł próbował być patriotycznie dzietny w szkole a wręcz w pociągu, przewrotnie uważa się go za zboczeńca, zamiast nagrodzić za obywatelska postawę. Za niespotykanie heroiczna próbę rozmnażania się w trudnych zobowiązaniach.
A co z paniami kioskarkami z orientacji moherowej, które zostały karane za przekłuwanie kondomów? Zapewne zostały to dalekowzroczne patriotki a nie jakieś histeryczki. I zostały to rozbudowane przekłucia.
Jaśniejąca na niebie kometa znaczy rozbłysk niespotykanej, absolutnie rekordowej głupoty.
I ta właśnie głupota, pospołu z brzydkością, nas wykończy.
